Ogrody na dachach, rowery miejskie, kalkulatory kosztów ogrzewania domów – rozpoczęliśmy drugi etap Miejskich Klimatów w Zamościu!

W miniony piątek rozpoczęliśmy w Zamościu drugi etap “Miejskich Klimatów”. Po zdiagnozowaniu czynników, które podnoszą lub ograniczają poziom adaptacji miasta do zmian klimatu, przechodzimy do prac nad poszukiwaniem rozwiązań, które z perspektywy mieszkanek i mieszkańców warte są wdrożenia. W tym celu zaprojektowaliśmy grę planszową, która pozwala wypracować pomysły ekologicznych zmian w Zamościu.

Gry konsultacyjne z młodzieżą, radami osiedli i organizacjami pozarządowymi

W piątek zaprosiliśmy do gry młodzież ze szkół średnich, uczestników programu Młodzi Obserwatorzy Przyrody oraz mieszkańców zaangażowanych w życie swoich osiedli.

W pierwszej kolejności spotkaliśmy się z młodzieżą z Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 5. Uczennice Technikum architektury krajobrazu oraz uczniowie klasy rolniczej byli bardzo pomysłowi i zaproponowali kilka rozwiązań, które ich zdaniem warto wdrożyć w Zamościu.

Na Plantach przydałby się hotel dla owadów. Często kosi się tam trawnik i nie mają się gdzie schronić. Można też posiać tam łąkę kwietną.

Świetnie byłoby wprowadzić rowery miejskie. Można wtedy przygotować zniżki na kartę dużej rodziny, legitymację szkolną czy dla osób, które regularnie by z nich korzystały, co zachęcałoby do przesiadki na rower.

Na blokach należących do miasta fajnie byłoby stworzyć ogrody na dachach. To nie tylko poprawia klimat, ale też stanowi atrakcję, dla turystów i dla mieszkańców.

Następnie udaliśmy się do II Liceum Ogólnokształcącego im. Marii Konopnickiej. Tu również usłyszeliśmy wiele ciekawych propozycji.

W wielu domach jednorodzinnych pali się w piecach czym popadnie, potem jest szaro i nieprzyjemnie pachnie, zwłaszcza zimą. Miasto musi zachęcać do ogrzewania się innymi sposobami oraz karać za przekraczanie norm zanieczyszczeń.

Komunikację miejską trzeba wzbogacić o autobusy elektryczne, hybrydy, może o trolejbusy. To zmniejszyłoby emisję spalin.

Wloty do pojemników na odpady segregowane często umieszczone są bardzo wysoko. Niepełnosprawni, dzieci czy osoby starsze często mają problem żeby się do nich dostać. Warto te wloty obniżyć.

Na koniec dnia spotkaliśmy się z przedstawicielami rad osiedli i organizacji pozarządowych, którzy, jako lokalni eksperci mieli mnóstwo bardzo ciekawych przemyśleń. Również oni zasypali nas pomysłami, a ich burzliwa dyskusja stanowi bezcenny materiał, który wykorzystamy opracowując rozwiązania dla Zamościa.

Jest kilka ładnych osiedli, takich jak np. Nowe Miasto, na których powstają nowe domy, ale nie można się tam dostać komunikacją miejską. Ulice nie są tam najszersze, więc robią się korki, a do tego każdy musi dojeżdżać do centrum swoim samochodem, jest więcej spalin.

Nasadzenia na osiedlach powinny być odpowiednio dobierane, musi to być robione z głową. Nie powinno sadzić się drzew, które się pną do góry, ale w ogóle nie dają cienia, tylko zasłaniają widok z okien. Poza tym nie każde drzewo produkuje tyle samo tlenu. To wszystko trzeba brać pod uwagę.

Na Św. Piątka czy Majdanie pali się czym popadnie, mieszkańcom często brakuje świadomości. A potem okno w mieszkaniu można otworzyć najwcześniej o 3 w nocy, bo wcześniej zapach dymu gryzie w gardło i oczy.

Bardzo ważną sprawą jest sortowanie śmieci. Gdzieniegdzie ludzie w ogóle nie segregują, bo palą śmieciami w piecach, inni wrzucają wszystko do jednego wora. Mieszkańcom brak świadomości, ale i poczucia obowiązku, powinno się ich wyedukować, bo przecież jesteśmy dorośli i powinniśmy sami się kontrolować, a nie być sprawdzani.

W poniedziałek, ostatnią grupą, z którą podczas tej serii konsultacji rozmawialiśmy na temat rozwiązań dla Zamościa byli pracownicy firmy Veolia Wschód. Tu dyskusja skupiła się na problemie niskiej emisji i brakujących tras rowerowych w mieście.

Na Partyzantów potrzeba by przebudować ulicę, tworząc wygodne ścieżki rowerowe i piesze, aż do starówki. Cześć ludzi przesiadłaby się na rowery, można byłoby wygodnie dojść na piechotę, dzięki czemu spadłby ruch samochodowy.

Na Rataja, kiedy ludzie rozpalają piece, to robi się ciemno. Trzeba dofinansować wymianę pieców albo podłączyć ich do sieci cieplnej.

Można wykorzystać szynobus, który już jeździ, tam postawić wypożyczalnię rowerów i stworzyć taki ciąg ekologicznego transportu.

Rozmowy podczas Jarmarku Hetmańskiego

Jarmark Hetmański jest jednym z największych, corocznych wydarzeń, które ściągają na zamojską starówkę tysiące mieszkańców i turystów. Korzystając z tej sytuacji, zaprosiliśmy przechodniów do oceniania ekologiczności ich osiedli i dzielenia się uwagami na temat zielonych rozwiązań, które pozytywnie wpływałyby na ich jakość życia. O wynikach tej części przeczytacie wkrótce w kolejnych aktualnościach.

Masz pomysł na zielone rozwiązanie dla Zamościa? Napisz do nas!

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *